Sól i cukier – co i jak?

Pierwszy post w lutym rozpoczyna miesiąc zdrowia!

Nie wiem, czy zdajecie sobie z tego sprawę, ale uwielbiam zdrowo się odżywiać.
Lubię wiedzieć dużo o jakości spożywanych posiłków, lubię kupować zdrowe produkty i poznawać nowe, zdrowe smaki.
Jeśli mielibyście wymienić dwa składniki pożywienia, które zdecydowanie nie są zdrowe – czy nie sól i cukier pojawiłyby się na dwupozycyjnej liście?

Zdecydowałam się na temat soli i cukru, ponieważ zostałam o to poproszona przez czytelniczkę bloga.
W nowym roku wiele osób decyduje się na zmiany w swojej diecie. Przyświecające wszystkim ogromne chęci do zmiany stylu życia, odchudzania, zdrowego odżywiania często gasną w zatrważająco szybkim tempie.
Rezygnacja z używania cukru i soli jest wspaniałym doświadczeniem, które każdy z nas – bez względu na to, czy się odchudza, czy nie – powinien poznać.

Jeśli nie chcesz się odchudzać i nigdy nie przyszło Ci do głowy, żeby zaprzestać używania tych białych sypkich substancji – czytaj uważnie! Być może moja historia zachęci Cię do zrezygnowania z nich choć na chwilę?
Uwierz, że po pewnym czasie docenisz moje starania i uśmiechniesz się na wspomnienie, ile to soli było w obiadowej zupie rok temu! A ile rozpuszczonego cukru zawierała poranna kawa!

Amino.jpg

KRÓTKA HISTORIA.
Jak rosła moja świadomość w kwestii odżywiania się?

Na początku byłam wegetarianką. Zrezygnowałam z mięsa na rzecz zwierząt – pobudki etyczne. Nie jadłam zdrowo, wręcz przeciwnie – nie przeszkadzały mi słodkie napoje, dosładzane mleka sojowe, płatki śniadaniowe, zawierające więcej cukru, niż dodawanych przez producenta witamin.
Dla pewności zaznaczam, że nie mam nic przeciwko temu – jeśli odżywiasz się w ten sposób, rób co chcesz. Nie mam zamiaru wyciągać tablicę Mendelejewa i stawiać Ci ją przed oczami. Sama przez to przeszłam!

Na szczęście uratował mnie weganizm.
Zdecydowałam się zostać weganką dzień po moich siedemnastych urodzinach – to jest 1 sierpień 2014 (łatwo jest mi zapamiętać datę dzięki urodzinom, które odbywały się poprzedniego dnia!). Nie wiedziałam, czy ten eksperyment się uda.
Po dziś dzień pamiętam moje pierwsze śniadanie; na talerzu wylądował chleb z pomidorem. Kolejne posiłki w ciągu tego dnia wyglądały bardzo podobnie.

Dużo czasu zajęło mi dotarcie do punktu, w którym jestem teraz. Prawdopodobnie byłam zbyt głupia, by przejmować się tym, co jem – to właśnie weganizm otworzył moje oczy i umysł.
Dla pewności zaznaczam, że nie staram się przekonać zatwardziałych wielbicieli mięsa do weganizmu – oczywiście nie lubię myśleć, że z łatwością spoglądacie na swoje talerze pełne zwierzyny, jednak nie ochataknawas i ochprzekonywanie mam na celu. Musicie mi wierzyć.

Będąc weganką moja świadomość wzrastała z każdym dniem. Nie, nie czytałam wielu artykułów. Nie słuchałam wykładu Gary’ego, nie kupowałam książek  o zdrowym odżywianiu. Sama do tego doszłam.
Nie wierzę, że wszyscy dookoła nie są świadomi tego, co robi niezdrowe jedzenie z naszymi organizmami. Wiem, że każdy z nas zna prawdę.

Ograniczenie soli i cukru w moim przypadku okazało się być naturalne!
Przestałam dosalać potrawy, przestałam używać cukru w wypiekach. Postanowiłam poszukać zdrowych zamienników. Cieszyć się naturalnym smakiem, który z każdym dniem odsłaniał przede mną swe prawdziwe oblicze.

CZYM ZASTĘPUJĘ CUKIER?
Od razu tłumaczę: nie dosładzam napojów, nie piję słodkich soków, nie jem słodyczy, które nie są naturalne. Tak, to jest wykonalne.

daktyle.jpg

A. DAKTYLE
Jeśli potrzebuję dosłodzić swoje wypieki, posłodzić granolę, zrobić słodki napój kakaowy – zawsze używam dżemu z daktyli.
To bardzo słodkie owoce – zarówno suszone, jak i świeże. Dosładzają mnie bardzo szybko.

B. RODZYNKI
Raz na jakiś czas słodkie śniadania posypuję kilkoma rodzynkami.
Każdy z nas czasami ma ochotę na słodkości – ja zawsze wybieram owoce. Rodzynki są aż za słodkie!

C. BANANY
Tego naturalnego słodzidła używam bardzo rzadko, jednak zdarza mi się wykorzystać zgnieciony widelcem banan do ciastek owsianych lub innego wypieku.
Banany toleruję tylko w wypiekach i w ich lodowej odsłonie – z dodatkiem karobu. Nie lubię bananów.

D. ERYTRYTOL/KSYLITOL
Erytrytolu używałam tylko raz, w moje dziewiętnaste urodziny – kiedy piekłam ciasto czekoladowe i zależało mi na tym, by jak najbardziej przypominało znane nam wszystkim ciasta. Przypominam, że z piekarnika wyciągam tylko udane zakalce, dwuskładnikowe ciasteczka owsiane i trzyskładnikowe ciasto drożdżowe!
Ciasto Beznadziejne (taka nazwa) udało się znakomicie.

Soli w żaden sposób nie zastępuję.

Amino(3).jpg

FAKTY.
Czy odrzucenie soli i cukru wpływa na samopoczucie?
Z pewnością tak, jednakże pamiętajcie o tym, że zanim odrzuciłam owe proszki, przez około półtora roku odżywiałam się zdrowo. Nie potrafię opisać konkretnych efektów ich odstawienia, na moje wspaniałe samopoczucie wpływał całokształt.

Czy zmienia się smak? O tak! Zdecydowanie!
Nawet nie wiecie, jak zdziwiłam się, gdy po letniej przerwie od strączków powróciłam do fasoli na jesień. Piękny Jaś miał wspaniały smak! Wyjadałam go z garnka, tak wspaniale smakował.
Nie solenie i nie cukrzenie wyczuliło moje kubki smakowe. Wcześniej nastawione na cios, teraz polubiły się z naturalnymi bodźcami smakowymi pożywienia. Dla mnie to mój mały cud! Na dodatek dokonałam go sama! Cud do kwadratu.

Czy zdarza mi się spożywać sól i cukier? I tak i nie.
Cukier na co dzień dla mnie nie istnieje. Na szczęście w dzisiejszych szczęśliwych czasach nawet wegańskie cukiernie słodzą swe dzieła kulinarne ksylitolem, uznawanym za lepszy zamiennik cukru.
Nie unikam cukru, który zawierają owoce. Owoce skrywają w sobie też mnóstwo witamin, błonnika i samej dobroci!

Sól jadam naprawdę sporadycznie w produktach takich jak na przykład chleb.
Jako, że produktów mącznych nie spożywam często, nie spożywam też soli! Proste.

W zdrowym odżywianiu i słuchaniu własnego organizmu przyświeca mi zasada – jedz zdrowo i próbuj. Pamiętajcie! – to, że ktoś odżywia się zdrowo nie oznacza, że nigdy nie zjadł fastfoodów na mieście. I mnie zdarzyło się spróbować wegańskiego Vegaba, wyjść na roślinną pizzę. Nie robię z takich wyjść do knajpek zasady i tradycji. Przede wszystkim myślę 🙂

PORADY.
Oto kilka porad dla osób, które chcą ograniczyć lub wykluczyć spożywanie soli i cukru ze swojej diety.
Zaznaczam, że polegam tylko na swoich doświadczeniach.

1. Nie zwlekaj.
Jeśli jesteś ciekaw, jak zareaguje Twoje ciało na brak tych dwóch składników, nie przekładaj niedosalania i niesłodzenia na kolejny dzień. Już na kolację zaserwuj sobie coś bez soli.
Im szybciej, tym lepiej.

2. Nie decyduj się na małe kroki.
Może przesadnie porównam rezygnację z cukru do odwyku od narkotyków (a może jednak nie?). Zrób to już – i koniec. Rezygnuję. Nie używam. Czekam na efekty.

3. Zaprzyjaźnij się z ziołami i przyprawami.
Wprost uwielbiam ziołowy zapach potraw i ich ostry smak!
Wiecie, że potrawy, które dla innych są ostre, ja muszę nieźle doprawić pieprzem? Dawniej nie lubiłam ostrych smaków.
Nie żałuj sobie ziół, dodawaj ich nawet za dużo. Z czasem przyzwyczaisz się do nowego smaku.

4. Nie panikuj!
Jeśli naprawdę masz ochotę na tę czekoladę, która na pewno zawiera tonę cukru – ale nie chcesz złamać swojego postanowienia, które od kilku miesięcy utrzymujesz, zjedz ją.
Jeśli jesteś nowicjuszem w gronie osób o wyczulonym smaku, radziłabym Ci zdecydować się na owoce. Daktyle miej zawsze pod ręką!
Jeśli zaś już pewien czas nie spożywasz cukru i soli, weź do ust okienko czekolady i przetestuj na sobie swoją odporność.
Możesz wierzyć lub nie, ale dawniej tabliczka czekolady nie była dla mnie problemem. Teraz nawet nie spoglądam na słodyczowe półki sklepowe.
Mam nadzieję, że ten post o charakterze wspominkowo-informacyjno-doradczym rozjaśnił Wasze głowy.
Pamiętajcie, że w kwestii naszych organizmów ciężko jest doradzać! Ja mogę jedynie pisać o swojej drodze do zdrowego, pysznego odżywiania.
Podejmujcie próby, obserwujcie swoje ciało. Wsłuchajcie się w potrzeby Waszych organizmów. Nie bójcie się nowości! 🙂

Jeśli macie jakieś pytania, możecie pisać je w komentarzach. Z chęcią odpowiem – jeśli tylko będę potrafiła! 

Zuza 😉

Reklamy

8 thoughts on “Sól i cukier – co i jak?

  1. Wpis na moją prośbę, dziękuję ci Zuziu! Twoja droga może i nie była krótka, ale na pewno można powiedzieć, że jesteś wytrwała i umiesz dotrzymać danego sobie słowa. Ja kocham słodycze i próbuję z nich zrezygnować, ale mi nie idzie, a może właśnie owoce mnie uratują. DZIĘKUJĘ ❤

    Polubione przez 1 osoba

  2. Nie lubisz bananów, no to może pora na wpis o koktajlach bez bananów? Wszyscy robią je z bananami, a kreatywna wizja smoothies na pewno daje ci inne możliwości 😀

    Polubione przez 1 osoba

  3. Jeju, ale ty musisz zdrowo jeść i to z własnego wyboru, podziwiam cię.. super, że potrafisz dać konkretne rady jakie zadziałały na ciebie. Czuję się głupio pijąc właśnie colę, hah 😀 Masz rację, to bardzo niezdrowe a efekty tego będę widzieć dopiero po pewnym czasie…

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s