Wiosenne dekoracje #1

Czy tylko mnie nie podoba się aktualna wczesnowiosenna pogoda?
Niebo definitywnie błaga o rozchmurzenie. Nad moją głową wiszą szare chmury deszczowe i tylko psują wiosenne, kolorowe i wesołe nastawienie!

W takiej sytuacji nie pozostaje mi nic innego, jak wprowadzić wiele kolorów do swojego otoczenia. Uporządkować przestrzeń, pokolorować ściany.

Zanim jednak przejdę do treści wpisu, chciałabym Was trzykrotnie przeprosić!
Pierwszy raz: za przeniesienie daty wpisu bez Waszej wiedzy. W grafiku wpisane zostało, że post pojawi się 25.03 – nie wyrobiłam się w czasie i nie zdążyłam go dodać. Przepraszam!
Drugi raz: za niepewną datę kolejnego wpisu. Niewykluczone, że ponownie nie zdążę zrobić wpisu do soboty, dlatego jeśli post się nie pojawi, możecie spodziewać się go w weekend świąteczny – czas, w którym posty miały się nie pojawiać. Przepraszam!
Trzeci raz: za jakość zdjęć, która w tym poście nie powala. Połowę fotografii wykonałam ja – w popołudniowym świetle mieszanym (!), drugą część ekipa siostra Kasia + mama Lucynka (o ich pracy jeszcze będę pisać). Wpis ten jest mieszaniną zdjęć złych z dobrymi, moich z nie moimi, z tłem i bez tła. Przepraszam!

W pierwszej części sprowadzania wiosny na ziemię pokażę Wam, do czego można wykorzystać zapasy bibułki i tektury.

Ktoś kiedyś prosił mnie o tutoriale dla zaawansowanych – niestety, nie tym razem! Obiecuję, że kiedyś się postaram i wymyślę dla Was coś trudnego. To zadanie ciężkie do wykonania – według mnie wszystkie handmade – dekoracje są proste i nie powinny sprawiać problemu nikomu z Was. Post z trudniejszymi dekoracjami będzie prawdopodobnie zawierał naprawdę najtrudniejsze tutoriale, jakie tylko stworzy moja kreatywna łepetyna 😉

Pora przejść do wpisu. Prezentuję Wam…

WIOSENNE DEKORACJE,
czyli jak zachęcić wiosnę do przybycia.

ŚCIANA JAK MALOWANA.

Niezwykły efekt daje wykorzystanie kwiatów w dekoracji. Żywe, sztuczne, bibułkowe – wszystkie sprawdzą się świetnie. Tym razem postanowiłam wykorzystać bibułowe zasoby – cienkie papierki patrzyły na mnie błagalnym wzrokiem, gdy tylko otwierałam szafkę z przyborami! Prosiły „weź nas, weź nas!” i nie dawały mi spokoju.
Pewnej nocy usłyszałam cichutkie łkanie. Nastawiłam uszy, nasłuchując. To bibułki skamlały, by w końcu je wykorzystać w dekoracji.

Nie miałam sumienia dłużej je męczyć. Razem z mamą – Lucynką (której należy ładnie podziękować w komentarzu za wkład pracy w ten wpis!)  stworzyłam deszcz kwiatów, który zachwyca mnie swą prostotą i efektem.

JAK WYKONAĆ KWIATY Z BIBUŁY?

Potrzebne przybory:

chusteczka higieniczna,
żółta bibułka,
bibułka w dowolnym kolorze,
nitka/sznureczek,
nożyczki.

Wykonanie:

1. Z wyciętego z chusteczki kwadracika formujemy łezkowaty środek kwiatka.

1.jpg

Dlaczego? Z oszczędności! – zamiast używać podwójnej ilości żółtej bibuły, wykorzystamy jedynie jedną jej część.
Jeśli do wykonania środka kwiatka wykorzystamy jednocześnie bibułę, jak i chusteczkę (lub dowolny wypełniacz), będziemy mogli zrobić więcej kwiatków – proste! 🙂

2. Zawijamy chusteczkową łezkę w bibułkę.

3.jpg

3. Z paska w kolorze płatków kwiatuszka wycinamy płatki o dowolnym kształcie i wielkości.

4
4. Owijamy żółty środek wyciętymi płatkami.
Dla bardziej realistycznego, rozłożonego efektu warto jest marszczyć bibułkę na środku papierowej roślinki.

5.jpg

Ważne! Im dłuższy pasek płatków, tym większy, pełniejszy kwiatek uzyskamy w efekcie końcowym!

5. Utworzony kwiat mocno związujemy nitką lub sznureczkiem z tyłu.

W ten prosty sposób można stworzyć uroczo wyglądające kwiaty w dowolnych kombinacjach kolorystycznych.

6.jpg

Jako, że mój pokój ma zielone i szare ściany, zdecydowałam się na kontynuację zielonego motywu na szarej ścianie.
Kwiaty przywiązane do siebie za pomocą szarej nici przykleiłam u góry ściany zieloną taśmą Washi – ona nie powinna uszkodzić farby.

PicsArt_03-29-12.01.47

Czy ten efekt rozczula tylko mnie? Rozradowane bibułki skaczą z radości – na szczęście do zdjęć zgodziły się pozować spokojnie 🙂

PicsArt_03-29-12.02.22


KOSZYK/PUDEŁKO/SŁOIK Z ŁĄKI.

Kolejny pomysł na to, gdzie wykorzystać bibułę i kwiaty.
Kwiaty z bibuły przywiązałam nicią do brzegów czarnego koszyczka (taki koszyczek to pozostałość po przepysznej miechunce, kupionej w Biedronce!).

Podobny efekt uzyskacie, używając kwadratowe pudełko origami, królewskie pudełko origami, słoik dowolnej wielkości, inne pudełka i pojemniki.

Łąka wpełzła na mój stolik – i zejść nie chce!
Ale z niej wiosenny drań!


MISKA/PUDEŁKO Z TEKTURY.

Wprawdzie i ją można ozdobić kwiatami i bibułą – ja tego nie zrobiłam.
To estetyczny i poręczny dodatek na biurka, stoliki, półki. Zdecydowanie pomoże w porządkowaniu, wiosennym sprzątaniu.

Od dawna chciałam wykonać geometryczną miskę z tektury, jednak zawsze brakowało mi miejsca na stoliku – miałam na nim wiele innych pojemników, składana miska nie wpasowywała się w misz-maszowy wystrój blatu.

PicsArt_03-28-11.57.48

Nastała wiosna i na moim stole zapanowała harmonia. Musiałam zakłócić ją geometrycznym pojemnikiem, w którym trzymam Washi i inne tasiemki – najlepsze gadżety do plannerów (i nie tylko!).

JAK WYKONAĆ MISKĘ Z TEKTURY?

Potrzebne przybory:

cienka tektura (np. ta z tyłu bloku rysunkowego),
ołówek,
linijka,
nożyczki,
klej Magik (lub inny dobry klej).

Wykonanie:

1. Na tekturze narysować duży sześciokąt. Wymiary mojego sześciokąta podane są na zdjęciu poniżej.
Rozdzielić go na 24 (w miarę) równe trójkąty. Wysokość jednego trójkąta podana jest na zdjęciu poniżej.

p1.jpg

2. Wyciąć trzy trójkąty z jednej podstawy sześciokąta – dążąc do efektu, zaprezentowanego na zdjęciu poniżej.

p2.jpg

p3.jpg
3. Rozciąć boki według schematu poniżej – linie, które należy naciąć, zaznaczone są kolorem bordowym.

p4.jpg

4. Zagiąć wszystkie (lub większość) boków. Uważnie obserwując tworzącą się miskę, powoli składać ją i sklejać.

p5.jpg

Oto efekt końcowy:

PicsArt_03-28-11.59.47

Przedstawione dekoracje mnie bardzo się podobają. A Wy, co o nich sądzicie?
Dajcie znać, jeśli zdecydujecie się na wykonanie choć jednej z moich wiosennych propozycji.

Mam nadzieję, że dekoracyjne czary zachęcą wiosnę do zapanowania nad złą pogodą. Oby w kwietniu – miesiącu radości zdecydowała się w końcu na konkretne działanie!

Trzymajmy kciuki za sobotni wiosenny post, tymczasem – do poczytania później!

Zuza 😉

P.S.: Dziękuję za pomoc w tworzeniu go od strony technicznej mojej mamie Lucynce oraz siostrze Katarzynie. Bez nich wpis byłby niekompletny, należą im się gromkie brawa!

Dodatkowo obiecuję, że kolejny post na pewno będzie się składał wyłącznie z pracy oraz zdjęć mojego autorstwa 😉

Advertisements

6 thoughts on “Wiosenne dekoracje #1

    1. U mnie też po rozwieszeniu kwiatków na ścianie nagle słońce pojawiło się na niebie i grzeje bez opamiętania! Czar kreatywności działa na wszystko 😉

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s